Była ona uprzednio wykorzystywana do transportu węgla, stąd nadal pokrywał ją węglowy miał. W tej fazie rejsu z powodu chorób zmarło czterech jeńców. Piątą ofiarą był mjr Robert B. Lothrop. Podczas postoju u wybrzeży Palawanu podjął próbę ucieczki, został jednak schwytany i zastrzelony przez strażników.
20 października „Arisan Maru” powrócił do Manili. Już następnego dnia wznowił jednak rejs w ramach konwoju MATA-30. Konwój ten, liczący dwanaście statków i pięć jednostek eskorty, zmierzał do portu Takao na Formozie. Aby dotrzeć do celu musiał jednak przedrzeć się przez Cieśninę Luzon, w której operowało w tym czasie dziewięć amerykańskich okrętów podwodnych. Dzięki złamaniu japońskich szyfrów amerykański wywiad był w stanie śledzić ruchy konwoju. Atak rozpoczął się późnym popołudniem 23 października. W ciągu 24 godzin okręty podwodne rozproszyły konwój, zatapiając osiem japońskich statków.
Dziewiątą ofiarą okazał się „Arisan Maru”. Trzy torpedy dosięgły go 24 października około godziny 17:30. Wśród badaczy nie ma pełnej zgody w kwestii, który amerykański okręt je wystrzelił. Clay Blair, John A. Glusman i Gregory Michno podają, iż był to USS „Shark”.