Michael Sturma i Raymond Lamont-Brown przypisują zatopienie „Arisan Maru” okrętowi USS „Snook”, natomiast Van Waterford pozostawia tę kwestię nierozstrzygniętą.

Zaraz po storpedowaniu statku japońscy strażnicy zatrzasnęli włazy do ładowni nr 2 oraz przecięli drabiny, po których jeńcy z ładowni nr 1 mogli wyjść na pokład. Przy włazach rozstawiono straże. Jeńców, którzy pracowali na pokładzie, zmuszono do powrotu do ładowni. Po około 30 lub 60 minutach japońscy strażnicy i marynarze opuścili statek; dopiero wtedy więźniowie mogli zacząć się ratować. W ładowni nr 1 kilku jeńców zdołało wspiąć się na pokład, a następnie znaleźć i spuścić na dół linę, dzięki czemu udało się prowizorycznie naprawić przecięte przez Japończyków drabiny. Jeńcom udało się także otworzyć jeden z włazów do ładowni nr 2. Niektórzy mieli skorzystać z okazji do zemsty i zabić kilku Japończyków, którzy nie zdążyli uciec z tonącego statku. „Arisan Maru” utrzymywał się na powierzchni przez ponad dwie godziny, by zatonąć około 19:40. Niektórzy jeńcy wykorzystali ten fakt, aby przeszukać jego kabiny w poszukiwaniu wody i żywności. Wielu zdołało wyskoczyć za burtę.