czasem później dopisywano do istniejącego już zdania, zdanie wyjaśniające. Nieraz były one bardzo długie i składały się z kilku tysięcy znaków np. dewanagari. W efekcie trudno czasem był odnaleźć oryginalne zdanie i jego sens. Wszystkie takie interpolacje były przez chińskich tłumaczy odrzucane.
W tekstach indyjskich, nawet już po wyjaśnieniu pewnego problemu w danym akapicie, powtarzano to wyjaśnienie w następnym. Chińscy tłumacze także te partie odrzucali. thumb|250px|Czytanie sutr mahajany w klasztorze Rizong Xuanzang stworzył teorię „pięciu rodzajów nieprzetłumaczalnych słów”. Złożone, pełne treści słowa, które nie mogą być wyrażone chińskim odpowiednikiem; np. dhāraī. W efekcie zostało ono oddane przez prostą transliterację jako tuoluoni. Słowa polisemantyczne, czyli mające wiele różnych znaczeń; np. bhagavat. Huanzang wyliczył, że słowo to ma 6 różnych znaczeń i wszystkie one są integralną częścią całkowitego zrozumienia terminu. Słowa indyjskie – np. nazwy pewnych zwierząt, roślin, minerałów, miejsc – które nie mają chińskich odpowiedników, gdyż rzeczy, które one nazywają, nie istnieją w Chinach. Słowa tradycyjnie transliterowane lub fonetycznie transkrybowane jak np. anuttara samyaksambuddha.