Budowa lotniska zajęła blisko 27 miesięcy. W tym czasie z powodu niedożywienia, chorób, wyczerpania i brutalnego traktowania zmarło około 50 jeńców. Ubytki spowodowane zgonami, ucieczkami lub koniecznością odesłania jeńców, którzy stracili zdolność do pracy, Japończycy uzupełniali, przywożąc z Luzonu nowych jeńców.

Amerykańskie naloty i budowa schronów W sierpniu 1944 roku budowa lotniska została zasadniczo zakończona. 8 września dotychczasowego komendanta, kpt. Hitoshiego Kinoshitę, zastąpił por. Yoshikazu Sato, któremu jeńcy nadali wkrótce przydomek „Myszołów”. Wraz z byłym komendantem obóz opuściła dotychczasowa załoga. Dwa tygodnie później 150 lub 159 jeńców zabrano do Manili. Tym samym liczba Amerykanów więzionych na Palawanie zmniejszyła się do 150 (4 oficerów oraz 146 podoficerów i szeregowców). Nowo przybyli strażnicy traktowali jeńców z jeszcze większą brutalnością, niż poprzednia załoga. Wkrótce Amerykanom obcięto też racje żywnościowe. Pod koniec września gen. Shiyoku Kou – zwierzchnik wszystkich obozów jenieckich na Filipinach, rozkazał, aby pozostałych 150 jeńców również ewakuować z Palawanu. Z niejasnych przyczyn rozkaz ten nie został jednak wykonany.