Kojima otrzymał powyższą odpowiedź 13 grudnia w godzinach wieczornych. Natychmiast wezwał na odprawę swoich oficerów. Opracowano wtedy plan wymordowania jeńców. Ustalono, że w masakrze udział wezmą 1. i 2. pluton 131. batalionu, a także grupa żołnierzy 3. plutonu. Szeregowym żołnierzom przekazano stosowne rozkazy następnego dnia około południa.
Przebieg thumb|Pamiątkowa tablica przy wejściu do Plaza Cuartel 14 grudnia około godziny 2:00 nad ranem Japończycy obudzili jeńców i rozkazali im udać się na lotnisko, do pracy przy naprawie zniszczeń spowodowanych nalotami. Amerykanie zauważyli, że liczba strażników była większa niż zazwyczaj, w dodatku zdradzali oni wyraźne oznaki zdenerwowania. Ich nerwowość udzieliła się także jeńcom, aczkolwiek nadal nie byli oni świadomi zamiarów Japończyków. Spodziewali się raczej, że lada chwila nastąpi amerykański desant, a obóz zostanie wyzwolony. W przekonaniu tym utwierdził ich komendant Sato, który pojawiwszy się na lotnisku o godzinie 11:00, wezwał wszystkich jeńców i ogłosił: „Amerykanie, dni waszej pracy się skończyły”. Zaraz potem strażnicy rozkazali jeńcom powrócić do obozu.