Puszkarzy, przyrządy wiertnicze oraz formy sprowadzono z pobliskiego Śląska. Przy pomocy miejscowych urzędników i hutników dość szybko rozpoczęto produkcję armat w Hucie Bankowej. O rozpoczęciu robót tych już 9 lutego donosiły pisma śląskie. Próbne strzelania odbywały się 9 i 13 lutego, a odgłosy wystrzałów słyszane były nawet w Mysłowicach. Z sześciu pierwszych wyprodukowanych dział tylko dwa wytrzymały próby strzelania. Ogółem powstańcy mogli odlać nawet kilkanaście armat.

Kres produkcji powstańczej artylerii nastąpił wkrótce po przegranej bitwie w Miechowie, która miała miejsce 17 lutego 1863 r. Po tej porażce Rosjanie szybko odzyskali zajęty przez powstańców teren Zagłębia Dąbrowskiego: 22 lutego zajęli Dąbrowę Górniczą, a 23 lutego Sosnowiec i Modrzejów.

Konstrukcja armat Zarys parametrów armat z Huty Bankowej można znaleźć we wspomnieniach Henryka Wiercieńskiego. Wiercieński służył w oddziale Mariana Langiewicza, który to oddział złączył się przed bitwą pod Małogoszczem z oddziałem Antoniego Jeziorańskiego. W oddziale Jeziorańskiego natomiast znajdowała się bateria armat z Huty Bankowej, której dowódcą był kuzyn Henryka Wiercieńskiego, a mianowicie kapitan Ignacy Wiercieński. Doszło więc do spotkania krewniaków.