Użycie bojowe mały|Antoni Jeziorański, dowódca oddziału powstańczego, do którego trafiły armaty z Huty Bankowej Pierwszym i chyba jedynym oddziałem uzbrojonym w nowe armaty z Huty Bankowej był oddział Antoniego Jeziorańskiego. Nieliczne inne oddziały powstańcze też posiadały armaty, ale brak informacji, skąd one pochodziły. Jeziorański armaty otrzymał bardzo szybko. Pierwsze próbne strzelania z armat odbyły się 9 lutego, a do Jeziorańskiego dotarły one 11 lutego. Jeziorański z oddziałem stacjonował wtedy w Studziannie, oddalonej o około 180 km od Dąbrowy Górniczej. Jedyną możliwością tak szybkiego dostarczenia tej broni było wykorzystanie Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Nieduża część owej linii była pod kontrolą powstańców od czasu zdobycia pobliskiego Sosnowca i tamtejszego dworca kolejowego. Pociąg tej linii wykorzystywano zresztą w ataku na Sosnowiec. Stworzono improwizowany pociąg pancerny, gdzie wagony towarowe wzmocniono podkładami kolejowymi, w których wycięto strzelnice. Linia Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej przechodziła około kilometra od Huty Bankowej.

O dostarczonych armatach z Huty Bankowej Jeziorański w swoich wspomnieniach wyraził się w następujący sposób (pisownia oryginalna): (Jeziorański we wspomnieniach nieco przekręca nazwisko dowódcy artylerii.