W Gdańsku ponownie zaangażował się w działalność harcerską. Został kierownikiem Referatu Zuchowego Komendy Chorągwi Harcerzy w Gdańsku, prowadził drużynę zuchową we Wrzeszczu, ale podlegały mu także wszystkie gromady zuchowe na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Jako że przykładał dużą wagę do utrzymania stałego kontaktu z polonijnymi ośrodkami w mniejszych miejscowościach na terenie Wolnego Miasta Gdańska (głównie Ełganowo, Trąbki Wielkie, Piekło, Pszczółki), często podróżował motocyklem lub rowerem między miejscowościami i dzielnicami. Organizował przedstawienia dla rodziców swoich podopiecznych i publiczności, odczyty, gry terenowe. Z tego powodu zwany był „Cwanym Antkiem”. Był także reżyserem przedstawień: harcerskich jasełek w hotelu Karlshof (6 stycznia 1938), „Myśmy przyszłością narodu” – w ramach gdańskiego wieczorku harcerskiego (6 listopada 1938). Z powodu swojej aktywności był atakowany przez nazistowskich bojówkarzy, którzy obrzucali go kamieniami i rozciągali stalową linkę, by zrzucić go z motocykla.
Wraz z Oskarem Żawrockim włączył się również w tworzenie Harcerskich Oddziałów Bojowych, tajnej organizacji dywersyjnej wśród starszych harcerzy.