Podczas wielkiej akcji deportacyjnej w getcie warszawskim z lata 1942 roku, trafił na Umschlagplatz. Za pierwszym razem został wyprowadzony przez znajomego funkcjonariusza Żydowskiej Służby Porządkowej Arie Grzybowskiego, zaś za drugim razem znalazł się w grupie skierowanej po selekcji do Dulagu na ul. Leszno 112. Po krótkim pobycie w Dulagu, Najberga wyznaczono do pracy w zakładach Opla przy ul. Włościańskiej 52 na Bielanach. Do getta powrócił 17 kwietnia 1943 w ramach urlopu zdrowotnego (symulował chorobę chcąc wrócić do getta przed wybuchem powstania).
Wybuch powstania w getcie warszawskim zastał go na terenie tzw. szopu szczotkarzy. Najberg zgłosił się tam na ochotnika do grupy bojowców, ale nie został przyjęty ze względu na brak broni. Następnie ukrywał się w bunkrze przy ul. Świętojerskiej 38, a od końca kwietnia w bunkrze przy ul. Świętojerskiej 36, gdzie brał udział w przygotowaniu podkopu do Ogrodu Krasińskich. Po wykryciu bunkra przez Niemców w dniu 8 maja 1943, udało mu się zbiec zapasowym wejściem do schronu. Następnie dołączył do grupy bojowej tzw. „gruzowców”, dowodzonych przez Lejzora Szerszenia. W getcie ukrywał się do 26 września 1943 roku kilkakrotnie uciekając przed kolejnymi niemieckimi obławami.