Altman szacował, że w czasie trwającej tydzień pierwszej okupacji Niemcy zamordowali w Rostowie około 1000 Żydów.
Masakra w sierpniu 1942 roku Niemieckie przygotowania 28 czerwca 1942 roku Wehrmacht rozpoczął letnią ofensywę na południowym odcinku frontu wschodniego. Jej celem było dotarcie do Wołgi oraz opanowanie Kaukazu. 23 lipca wojska niemieckie po raz drugi zdobyły Rostów. W ślad za oddziałami Wehrmachtu do miasta wkroczyło Sonderkommando 10a (SK 10a). Był to jeden z pododdziałów Einsatzgruppe D – specjalnej grupy operacyjnej SD i policji bezpieczeństwa, której zadaniem była eksterminacja Żydów na obszarze Besarabii, południowej Ukrainy, Krymu i Kaukazu. Na czele SK 10a stał SS-Obersturmbannführer Kurt Christmann.
W ciągu ośmiu miesięcy, które minęły między pierwszą a drugą okupacją, tylko część Żydów zdecydowała się na ewakuację. Co więcej, wielu uchodźców, którzy opuścili Rostów przed 21 listopada 1941 roku, postanowiło w tym okresie powrócić do miasta. Fakt ten prawdopodobnie można tłumaczyć kilkoma czynnikami. Po zawarciu paktu Ribbentrop-Mołotow sowiecka prasa i propaganda konsekwentnie milczały na temat prześladowań, których ofiarą padali Żydzi w nazistowskich Niemczech oraz w okupowanych państwach Europy.