Odbiór W 1989 roku Grażyna Ciechomska opublikowała recenzję książki w „Trybunie Ludu”. Uznała ją za publikację skierowaną do młodzieży (szczególnie chłopców), chwaląc „staranność i dobre” wydanie, choć wskazała brak kolorowych ilustracji. Określiła ją jako lekturę lekką, przyjemną i zabawną, doceniając nieprzewidywalny świat i zaskakującą fabułę. Podsumowała: „Tajemniczość, dowcip, oryginalny pomysł splatają się z dobrym, plastycznym językiem”.
W tym samym roku recenzję w „Wybrzeżu” opublikował krytyk podpisujący się pseudonimem „kod”. Określił książkę jako doskonałą lekturę dla dzieci od piątego roku życia, wyróżniając brak „drętwego dydaktyzmu”, ciekawą fabułę przypominającą film sensacyjny oraz dobrze zbudowane, sympatyczne postacie.
Jolanta Kowalczykówna w „Nowych Książkach” uznała ochronę środowiska za główny motyw utworu, określając go jako „modny” i „palący” temat. Doceniła walory edukacyjne, m.in. „mądre, pełne altruizmu maksymy”, lecz zauważyła, że wątki ekologiczne mogą być zbyt trudne dla młodszych czytelników, a starsza młodzież może nie zainteresować się powieścią o krasnoludkach, co nazwała „dysproporcją między formą a treścią”. Wytknęła książce dłużyzny i rozwlekłość fabuły, choć pochwaliła ładny język (z drobnymi wyjątkami).