Analiza Stabryła uważa, że trylogia „stanowi dla pisarza w pierwszym rzędzie podstawę pewnych uogólnień na temat władzy, polityki i wojny”, takich jak maksyma („tak przemija chwała świata”). Stabryła zauważył też, że postać Aleksandra, uważanego za głównego bohatera trylogii, nie jest jednak często wysuwana na plan pierwszy w dwóch pierwszych częściach, w których wiele wydarzeń przedstawianych jest z punktu widzenia innych postaci. Według Stabryły, Bunsch uznał za główną przyczynę sukcesu władcy „jego nieprawdopodobne szczęście”; mimo znaczącej roli, jaką Aleksander odgrywa w trylogii, Stabryła uważa, że „zasadniczą słabością trylogii” jest jednak słabe psychologiczne ukazanie postaci Aleksandra, który jest przedstawiony w sposób „statyczny, bez ewolucji duchowej”; zauważa też, że lepiej Bunschowi wyszło ukazanie licznych postaci drugoplanowych, pisząc w konkluzji, że być może „zamazany niejako wizerunek wewnętrzny Aleksandra wypadł tu trafnie, zgodnie z prawdą dziejową”.