Na prawym skrzydle ofensywa szła łatwiej ponieważ napastnicy mieli naprzeciwko siebie wykrwawione wcześniejszymi bojami wojska 6 Strefy Wojennej, w tym dywizje 10 i 29 Grupy Armii. Na lewym skrzydle broniła się 9 Strefa Wojenna gen. Xue Yue. Jednak także i tam natarcie trwało zgodnie z planami.

8 listopada wojska Republiki Chińskiej podjęły nieudany atak. W uderzeniu utrudniła zła pogoda. Ulewne deszcze sprawiały problemy w komunikacji pomiędzy siłami i blokowały przeprawy przez dzielącą równoleżnikowo front rzekę Li. Do walki nie mogli wkroczyć lotnicy gen. Claire’a Chennaulta. Pogoda spowolniła też Japończyków. Prawe skrzydło japońskie złożone z doświadczonych Dywizji 13 i 39 przeszło na południe do rzeki Shimen i tam połączyło się z kombinowanymi siłami centrum z trzonem w sile trzech dywizji. Zmęczeni Chińczycy nie byli w stanie dać im odporu. 15 listopada armia japońska sforsowała rzekę Li, a 73 Korpus Wang Jinbina wycofywał się na zachód, a reszta wojsk na południe. Xue Yue nie dopuścił jednak do paniki wśród żołnierzy. Yue postanowił pokonać Japończyków taktyką używaną przez siebie już wcześniej. Zamierzał zmusić wroga do walk ulicznych o Changde, a potem zaatakować go ze skrzydeł. Realizując swój plan rozkazał 57 Dywizji Wanga Yaowu bronić miasta do ostatniego człowieka, zbierając resztę wojsk na zapleczu miasta.