Podczas dwuletniej niewoli uczy się Hiszpańskiego do swoich współwięźniów i postanawia udać się do jednej ze znanych mu wyzwolonych Amerykańskich kolonii, gdzie istnieje możliwość ustanowienia nowej cywilizacji „wolnej od ucisku i niesprawiedliwości starego świata”.
Uwolniony na mocy amnestii po śmierci Hiszpańskiego króla Ferdynanda Oliver podąża do Buenos Aires. Na miejscu zostaje omyłkowo wzięty za agenta rewolucji, po czym zostaje zabrany na spotkanie z generałem Armii Roncandoru, Santosem. Wspólnie planują spisek, w którym przejmują stolicę kraju i zabijają jego dyktatora. Plan powodzi się, a „Don Olivero” zostaje przywódcą zgromadzenia oraz nowym dyktatorem kraju, stanowisko, które obejmuje przez 25 lat. Po latach zaczyna zdawać sobie sprawę, że jego rządy prowadzą kraj do stagnacji i „moralnej słabości”. Tym rozważaniom towarzyszy wzbierająca nostalgia za angielską wioską, w której się wychował, więc decyduje się na ucieczkę. Aby uniknąć podejrzeń o dezercje z Roncadoru Olivero, fabrykuje własne morderstwo.