W czasie I wojny światowej służył w wojsku jako sanitariusz, a po powrocie pod koniec 1915 roku wznowił swoją działalność duszpasterską w Malborku.
Dnia 7 września 1928 roku otrzymał nominację na proboszcza parafii w Unikowie, a od 19 października 1936 roku pełnił dodatkowo funkcję wicedziekana dekanatu reszelskiego.
II wojna światowa Po wybuchu II wojny światowej ksiądz Zagermann próbował zorganizować duszpasterstwo dla polskich robotników przymusowych, które byłoby prowadzone w języku polskim, jednak niemieckie władze zezwoliły jedynie na odprawianie nabożeństw w języku niemieckim.
29 stycznia 1945 roku, po odprawieniu ostatniej mszy w kościele parafialnym, dołączył do mieszkańców Unikowa szukających schronienia w pobliskiej kolonii, gdzie nadal służył wiernym swoją posługą i wspólnie z nimi modlił się, chroniąc się przed żołnierzami radzieckimi. Wraz z innymi mieszkańcami przeniósł się do gospodarstwa rodziny Kroschewskich, zabierając ze sobą szaty liturgiczne i naczynia kościelne. W tym miejscu spędził ostatnie tygodnie swojego życia, otwarcie pokazując, że jest duchownym, ponieważ na co dzień nosił sutannę. Po wkroczeniu wojsk radzieckich do Unikowa 29 stycznia mieszkańcy wsi zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów. Rosjanie dowiedzieli się o jego obecności i zaczęli odwiedzać gospodarstwo Kroschewskich.