Nie wiedząc jeszcze o zamachu na brata, Zygmunt Mołojec badał okoliczności jego nagłego i tajemniczego zniknięcia. Tropił prowokatorów w partii i niewykluczone, że byłby gotów na zbrojną rozprawę z nowym kierownictwem PPRPiotr Gontarczyk Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941-1944, wyd. 2015, s. 157. W styczniu 1943 Stanisława Sowińska, podwładna Zygmunta Mołojca, opisała, że był on przekonany, że do zamordowania Bolesława doprowadzili Franciszek Jóźwiak i Marian Spychalski. Dodała, że: „Anton jest niebezpiecznym typem, zdolnym, podług mnie, do wszystkiego, na pewno nie spocznie w planie zemsty za Długiego i spraw, które z Długim prowadził”. Dodatkowo napisała, że: „Chodził podenerwowany, rzucał pogróżki pod adresem kierownictwa partii, twierdził, iż nikomu nie wierzy, bo każdy czyha na jego życie”. W końcu zagroził śmiercią także Sowińskiej. Aby udowodnić, że nie żartuje, wymierzył do niej z odbezpieczonego pistoletu.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Zygmunt Mołojec · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.