Anton Rubinstein podczas swoich wykładów z literatury fortepianowej w Konserwatorium Petersburskim zanotowanych przez Cezara Cui w latach 1888–1889 miał powiedzieć o Taranteli: jakżeż jest melodyjna; miła i pozbawiona banalności i ileż w niej pięknych harmonii, o jakich Włosi nawet we śnie nie mogliby zamarzyć.

Zdaniem Tarantela jest pełna życia i werwy tak pod względem motoryki, jak i w śmiałych harmoniach i melodiach. [...] jest jak przekład z języka włoskiego na polski, jest transmutacją Rossiniego w Chopina [...]. James Huneker pisał, że Tarantela skomponowana w Nohant jest tak włoska, jak Bolero jest hiszpańskie. Chopin za krótko był we Włoszech, aby sobie mógł przyswoić właściwości tanecznego stylu. [...] Tarantella Chopina owiana jest tchnieniem północy, nie południa [...]. Maurice Touchard pisał na łamach , że w snobistycznych sferach kształtujących modę, do których Chopin uczęszczał, musiał dostać się pod wpływ królującego italianizmu. Redakcja tego czasopisma mieściła się w Paryżu przy 9 Square d’Orléans – w domu, w którym Chopin mieszkał w latach 1842–1849.

Pierwszy włoski chopinograf uznał Tarantelę za utwór pozbawiony „południowego” charakteru, nawiązujący do stylu Rossiniego.