W źródłach przywołuje się także jego wcześniejsze użycie tej formuły w wywiadzie prasowym z 1977 roku.

Zbliżone sformułowanie, mówiące o tym, że nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnego dowodu, pojawiało się jednak wcześniej u Marcella Truzziego, a jeszcze wcześniejsze warianty podobnej zasady przypisuje się m.in. Thomasowi Jeffersonowi i Pierre’owi-Simonowi Laplace’owi. W literaturze przywołuje się też jeszcze wcześniejsze XVIII-wieczne formuły mówiące o potrzebie „extraordinary evidence” lub „extraordinary proof” dla twierdzeń szczególnie niezwykłych.

Analiza Popularność aforyzmu wiąże się częściowo z jego prostotą retoryczną. Daje on zwięzłe uzasadnienie intuicji, że nie każdą hipotezę należy traktować od razu jako równie wiarygodną oraz że wraz ze wzrostem nieprawdopodobieństwa rośnie wymagany próg uzasadnienia.

Jednocześnie pojęcie „nadzwyczajności” pozostaje nieostre. Część autorów podkreśla, że standard działa praktycznie głównie jako reguła heurystyczna albo skrót metodologiczny, a nie ścisła formalna procedura.