Plebania w Klewkach tętniła życiem, często była hotelem dla przybyszów, znajomych oraz rodziny odwiedzającej go w czasie feriiDomherr Leo Kaminski [w:] Heimatbrief für den Kreis Braunsberg, nr 6, 1994, s. 75–79.

Po wybuchu II wojny światowej objął opieką polskich jeńców wojennych, przydzielonych do pracy w pobliskich majątkach z obozu Stalag I A w StabławkachBohdan Koziełło-Poklewski O opiece religijnej nad jeńcami wojennymi i robotnikami przymusowymi (na marginesie artykułu ks. Andrzeja Kopiczki), Komunikaty Mazursko-Warmińskie nr 1, 75-80, 2002, s. 76–77. Odprawiał dla nich nabożeństwa oraz słuchał spowiedzi po polsku. Takie pozwolenie uzyskano po konsultacjach z komendantem obozu i ks. Józefem Bonkiem (proboszczem w obozie w Stabławkach, który wcześniej, w 1937, odbywał u ks. Kamińskiego praktyki jako diakon). Jeńcy wojenni mogli uczestniczyć w nabożeństwach, ale przychodzili pod eskortą straży obozowej. Po doniesieniu na gestapo w Olsztynie, wezwano ks. Kamińskiego na przesłuchania. W czasie przesłuchania powtarzał, że jest duszpasterzem dla wszystkich katolików. Od poważniejszych reperkusji ocaliło go otrzymanie za zasługi w czasie I wojny światowej Krzyża Żelaznego. Ponadto zaskoczył przesłuchujących gestapowców zgodą od biskupa warmińskiego i Gestapo w Gdańsku na podjęcie posługi na Pomorzu w Sępólnie Krajeńskim.