Często nawet nie używał wozu, aby było szybciej, wsiadał na konia i tak docierał do swoich wiernych, gdyż od czasów pierwszej wojny światowej pozostawał sprawnym jeźdźcem konnym. Wkrótce biskup Splett wydał otrzymany od niemieckich władz nakaz nieprzyjmowania spowiedzi w języku polskim, wówczas ks. Kamiński wobec Polaków zastosował wybieg, że w czasie spowiedzi nieznający niemieckiego przez skinienie głowy mieli potwierdzać popełnione grzechy. 15 sierpnia 1941 roku trafił na 2 tygodnie do więzienia w Bydgoszczy, gdy mimo zakazu władzy w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny odprawiał msze dla wiernychAus schwerer Zeit. Erlebnisse in Westpreußen. Gespräche mit Domherr Kaminski berichtet von Ernst Laws, Unser Ermlandbuch 1972, s. 96–144Ewa Gołaszewska Klewki. Z dziejów kościoła i parafii, Olsztyn 2002, s. 48, 77–79, 190–191.

W 1942 biskup Kaller namawiał ks. Kamińskiego do objęcia parafii św. Katarzyny w Braniewie, po ustąpieniu tamże archiprezbitera ks. Aloysa Schulza. Ks. Kamiński zdecydowanie odmówił, gdyż gestapo w tym okresie nie wydałoby zezwolenia na nowego kapłana w Sępólnie Krajeńskim i wierni pozostaliby bez posługi, zaś w niemieckojęzycznym Braniewie takiego problemu nie było. Ks. Kamiński pozostał dalej w Sępólnie.