100, nr 1, s. 441–443.. W ocenie ekspertów oraz polityków krajów Europy Środkowo-Wschodniej pogłębiała zależność energetyczną od Rosji i stanowiła zagrożenie dla stabilności regionu.

Po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji rosyjskiej na Ukrainę w 2022 r. wielu komentatorów zwracało uwagę, że polityka Merkel wobec Rosji, łącząca środki nacisku z rozwijaniem współpracy gospodarczej, nie tylko nie przyczyniła się do powstrzymania ekspansji rosyjskiej, ale mogła w sposób pośredni ułatwić realizację działań militarnych przez władze na Kremlu.

W relacjach transatlantyckich kanclerz odnotowała istotne osiągnięcia, zwłaszcza w okresie prezydentury Baracka Obamy, kiedy współpraca pomiędzy Berlinem a Waszyngtonem rozwijała się bardzo intensywnie. Wspólne inicjatywy, takie jak negocjacje prowadzące do zawarcia porozumienia klimatycznego w Paryżu w 2015 r., potwierdzały postrzeganie Merkel jako wiarygodnego i przewidywalnego partnera w polityce międzynarodowej. Sytuacja uległa zmianie podczas prezydentury Donalda Trumpa, kiedy relacje transatlantyckie uległy znacznemu ochłodzeniu. Jednym z głównych punktów spornych był postulat zwiększenia wydatków na obronność w ramach NATO, wobec którego Merkel wykazywała trudny do zrozumienia opór, unikając otwartej konfrontacji z amerykańską administracją3 J. P.