Zgodnie z prawem podaży krzywa podaży jest na ogół rosnąca – im wyższa cena, tym większa oferowana ilość.
Wzrost cen surowców zmniejsza podaż i przesuwa krzywą w lewo, a spadek kosztów produkcji zwiększa podaż i przesuwa ją w prawo.
Wyjaśnianie ceny samym kosztem produkcji napotyka trudność: koszt nie jest wielkością niezależną od popytu. Samochody wytwarzane metodami produkcji masowej mają niski koszt jednostkowy, ale tylko pod warunkiem, że kupuje się je w wielkiej liczbie. Bywa i odwrotnie: przeciętny koszt wydobycia węgla w Wielkiej Brytanii byłby w latach 20. XX wieku znacznie niższy, gdyby ograniczyć wydobycie do ułamka ówczesnego i eksploatować wyłącznie bogatsze pokłady najzasobniejszych kopalń.
Przy dużym zróżnicowaniu warunków w obrębie gałęzi cena zmierza do kosztu producenta krańcowego, a nie do kosztu przeciętnego. W koszcie produkcji mieści się przy tym zwykła stopa zysku od zaangażowanego kapitału. Przedsiębiorstwo, które jej nie osiąga, unika nowych nakładów, jego urządzenia stopniowo się zużywają i w końcu znika z rynku. W górnictwie węglowym warunki różnią się znacznie między zagłębiami i pojedynczymi kopalniami, a sam koszt trzeba rozumieć szeroko, wliczając transport i opłaty potrzebne, by dowieźć węgiel na rynek.