Stosy składały się z oktogonalnie ułożonych bloków grafitowych, z pionowymi szczelinami na pręty kontrolne, przeciętych poziomymi kanałami, w które wprowadzano zubożony uran oraz lit, w celu produkcji pod wpływem neutronów plutonu oraz trytu. Paliwo oraz izotopy były podawane z przodu reaktora, zużyte paliwo było odbierane z tylnej części i zrzucane do kanału z wodą w celu ochłodzenia elementów przed procesem wydzielania plutonu.

Podczas budowy reaktora – stosu, niewiele wiedziano o zachowaniu się grafitu poddanego działaniu neutronów. Węgierski fizyk Eugene Wigner odkrył, iż pod wpływem neutronów grafit zmienia swą strukturę krystaliczną, gromadząc energię oddaną przez neutrony w formie energii potencjalnej. Energia ta, zwana energią Wignera, może samorzutnie wydzielić się w formie ciepła. Stos nr 1 doświadczał tajemniczych wzrostów temperatury wewnątrz rdzenia, które były objawami wydzielającej się energii Wignera. Brytyjczycy szukali bezpiecznego sposobu pozbywania się wydzielającej się energii. Jedyne znane rozwiązanie było bardzo proste: proces wyżarzania, w którym rdzeń grafitowy był ogrzewany do temp. 250 °C.