stosowano drewniane usterzenie i klapy oraz opracowano płat, w którym zastosowano elementy stalowe.

Zastosowanie bojowe Po zakończeniu prób w Rechlin 20 egzemplarzy Ta H-0 przekazano w połowie stycznia 1945 do JG 301. Samoloty te, jak i produkowane seryjne H-1 i dwa C-1/R31 trafiały potem przede wszystkim do jego III dywizjonu (III/JG 301) oraz klucza sztabowego tego pułku (Stab/JG 301). W trakcie walk nowe myśliwce wykazały pewną przewagę nad myśliwcami alianckimi P-51 D Mustang oraz P-47 D Thunderbolt podczas walki. Górowały nad przeciwnikiem nadmiarem mocy, lepszymi osiągami na dużych wysokościach, miały też mniejszy od nich promień skrętu. Piloci latający na Ta 152 zanotowali również zestrzelenia latających fortec B-17 oraz radzieckich Jak-9 nad Berlinem. Ciekawie zakończyło się spotkanie w powietrzu Kurta Tanka pilotującego Ta 152 H z dwoma P-51 D Mustang. Po wylądowaniu w macierzystej bazie piloci alianccy zameldowali o dziwnym Focke Wulfie, którego nie byli w stanie dogonić. Kurt Tank do ucieczki wykorzystał wtedy instalację MW 50 pozwalającą uzyskać pełną moc silnika.