Zdaniem Piesiewicza „rozwalenie ołtarza [...] jest największym aktem buntu przeciwko wszystkiemu, przeciwko sile wszechświata, tragiczności ludzkiego losu, nieskończoności bólu”.
Pierwsza emisja telewizyjna Dekalogu I odbyła się 10 grudnia 1989 roku.
Odbiór
Dekalog I jako odcinek większego cyklu wywołał ożywioną reakcję krytyków. Powszechnie interpretowano film Kieślowskiego i Piesiewicza jako krytykę fałszywego boga w postaci technologii informatycznych. Surowość i brutalność filmu powodowała, że Roger Ebert uznał Dekalog I za najsmutniejszą część Dekalogu.
Marek Haltof stwierdzał, iż wykorzystanie przez operatora zdjęć Wiesława Zdorta błękitu oraz zieleni „czyni film jednym ze stylistycznie najważniejszych odcinków serii”. Zarazem Haltof dowodził, iż film Kieślowskiego i Piesiewicza wymyka się prostym podziałom na „rozumową naukę” oraz „irracjonalną religię”; Krzysztof dzień przed tragicznym wypadkiem z udziałem syna, mając wątpliwości co do wyników obliczeń, sprawdza samodzielnie grubość lodu w sadzawce. Tadeusz Lubelski interpretował Dekalog I jako „wyraźny komentarz do pierwszego przykazania: nie wolno wierzyć bogom cudzym;