Jako nowa pierwsza dama, Nancy chciała prezentować styl, podobny do Jacqueline Kennedy i w tym celu zaprosiła do współpracy Letitię Baldrige. Zaraz po wprowadzeniu do Białego Domu, zamierzała go urządzić od nowa. Jak każda pierwsza rodzina, Reaganowie otrzymali 50 tysięcy dolarów na ten cel, jednak dla Nancy ta kwota była niewystarczająca. Przyzwyczajona do luksusu i dostatku, zebrała ponad 800 tysięcy dolarów na renowację siedziby prezydenckiej. W ciągu pierwszego roku pobytu w Białym Domu przeprowadziła renowację pierwszego i drugiego piętra, co niekorzystnie wpłynęło na opinię społeczeństwa o pierwszej damie. Zarzucano jej, że zbyt mało interesuje się problemami ubogich, żyjąc w przepychu. Gdy dowiedziała się o wynikach badań opinii publicznej, wynajęła Landona Parrina, który miał przygotować jej przemówienia i zadbać o lepszy wizerunek. Jej drogie stroje uformowały jednocześnie nowy trend w modzie.