Wynikało to z wiedzy, iż w starożytności bituminu używano do leczenia złamań, ran oraz niektórych dolegliwości wewnętrznych. Wraz z medycyną arabską zastosowanie to przeniknęło i do Europy. Ze względu na małą dostępność bituminu i przekonanie o powszechnym używaniu go w starożytnym Egipcie, w XVI wieku uznano, że można go zastępować proszkiem z mumii. Proceder eksportowania setek mumii uległ przerwaniu dopiero w XVIII stuleciu, gdy osmańscy władcy Egiptu nałożyli wysoki podatek na wywożone mumie. Jednakże te względy utylitarne stopniowo rozbudziły też szersze zainteresowanie nekropoliami staroegipskimi, które przejawiło się w epoce renesansu, towarzysząc dotychczasowej fascynacji piramidami i obeliskami.

Pielgrzymi i podróżnicy odwiedzający Egipt w XVI wieku interesowali się mumiami bardziej jako historycznymi pamiątkami tajemniczej kultury staroegipskiejKarol Myśliwiec: Święte znaki Egiptu. Warszawa: Iskry, 1990, s. 29-30. (choć przyziemnym powodem było też wyszukiwanie biżuterii ukrytej pomiędzy bandażamiJoyce Tyldesley: Egipt. Jak zaginiona cywilizacja…, dz. cyt., s. 225.). Należał do nich Mikołaj Radziwiłł „Sierotka”, który w pielgrzymce do Ziemi Świętej odwiedził także Egipt i wspiął się na piramidę Cheopsa, a w Aleksandrii nabył we wrześniu 1583 dwie mumie z zamiarem sprowadzenia ich do kraju.