Początkowy odbiór poezji konkretnej w Polsce spotykał się z niezrozumieniem i brakiem przychylności. Nawet ze strony części środowiska kultury. Datowany na 1969 debiut poetycki Stanisława Dróżdża „Pozasłowne śródsłów międzysłowia”, który zawierał się utwory poetyckie pochodzące z lat 1962–1969, został odrzucony przez wydawcę. W tamtym okresie Dróżdż tworzył lapidarne, kilkuzdaniowe sentencje określane poezją gnomiczną. Zawarta w tych wierszach powściągliwość ekspresji oraz minimalizm form były zapowiedzą literackich zainteresowań poety tworzącym się w Polsce nurtem poezji konkretnej.

Sam Stanisław Dróżdż tak określał tę dziedzinę sztuki:

W roku 1973, w trzecim numerze miesięcznika Poezja, sześćdziesięcioletni wówczas Zbigniew Bieńkowski napisał: