Potępienie tej zbrodni zmusiły kierownictwo NSZ do zróżnicowanych wyjaśnień. Lubelskie kierownictwo NSZ wydało ulotkę pt. „Prawda o Borowie”, w której usiłowano przekonać wszystkie konspiracyjne polityczne i wojskowe organizacje Lubelszczyzny, a szczególnie swoich szeregowych członków i sympatyków, że NSZ zlikwidowały oddział gwardzistów, ponieważ składał się on z sowieckich skoczków spadochronowych, Żydów i komunistów. Pod koniec 1943 r. w piśmie NSZ „Szaniec” pisano, że wymordowany oddział komunistyczny był dowodzony przez majora armii sowieckiej, oraz obrażał uczucia narodowe przyjmując imię polskiego bohatera narodowego Jana Kilińskiego. Komunikat „Wielkiej Polski” z dnia 27 października 1943 r. donosił: „Pomiędzy Komuną a Narodowymi Siłami Zbrojnymi doszło już do walki. W starciu oddziału narodowego pod dowództwem kpt. Zęba z komunistami zginęło 30 osobników, w tym duża część Żydów. Na komunistach zdobyto większą ilość broni...”.
Ukazujące się w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wydawnictwa przedstawiały kilka szczegółów tych wydarzeń – m.in., że dla zatuszowania zbrodni rozstrzelano także 4 chłopców ze wsi Borów, którzy wcześniej przyszli w odwiedziny do gwardzistów oraz wskazujących na ich pokrewieństwo z gwardzistami i odrąbywanie ofiarom głów i rąk toporami.