Jednakże, w związku z gwałtownymi zmianami sytuacji geopolitycznej na świecie władze holenderskie uznały, że powinien on zostać wysłany do Japonii, zamkniętej (jap. sakoku) dotychczas dla świata zewnętrznego. Jedynym oknem otwartym na handel była holenderska faktoria usytuowana na sztucznej wysepce Dejima w zatoce Nagasaki.

Życie Holendrów na Dejimie toczyło się według reguł ściśle określonych przez władze japońskie. Nie mogli jej opuszczać bez pozwolenia, a były one wydawane jedynie w wypadku oficjalnych wizyt do władz lokalnych lub na wielomiesięczną podróż do Edo na dwór sioguna. Te obowiązkowe wyprawy nazywały się Edo-sanpu i musiały początkowo odbywać się co roku, a w późniejszym okresie – co cztery, pięć lat. Na Dejimie obowiązywał zakaz wstępu dla kobiet. Wyjątki były czynione wyłącznie dla kobiet publicznych z dzielnicy Maruyama. Monotonia codziennego życia była przerywana przybyciem statków, co miało miejsce przeważnie w okresie od sierpnia do października.