Po chwili z ulicy dobiega huk - Kalajew rzucił bombę w powóz wielkiego księcia.

Akt IV Kalajew, osadzony w celi w więzieniu Butyrki, po ośmiu dniach izolacji otrzymuje możliwość rozmowy z współwięźniem imieniem Foka, skazanym za potrójne zabójstwo na 20 lat pozbawienia wolności. Próbuje przekonać go do swoich idei, wzięcia sprawiedliwości w swoje ręce. Foka twierdzi jednak, że idealne społeczeństwo, w które wierzy Kalajew, możliwe jest jedynie w królestwie bożym. Wreszcie oznajmia, że ich dalsza rozmowa jest niewskazana, gdyż to on, w zamian za skrócenie kary, wykona na Kalajewie wyrok śmierci przez powieszenie. Po chwili w celi pojawia się szef policji Skuratow, proponując Kalajewowi ocalenie życia w zamian za współpracę. Ten jednak odmawia. Razem ze Skuratowem do więzienia przychodzi żona zamordowanego, Elżbieta Fiodorowna. Próbuje ona zmienić myślenie Kalajewa, przekonać go, że zabijając Sergiusza unicestwił żywego człowieka, a nie mityczną istotę uciskającą naród rosyjski. Twierdzi, że nie było różnicy między wielkim księciem a dziećmi, których życie Kalajew uznał za warte ocalenia. Oznajmia również, że będzie modliła się za zabójcę przed Bogiem i ludźmi, choć ten żywo przeciw temu protestuje.