W późniejszym czasie polska republika miała obejmować Grodzieńszczyznę oraz białoruską i litewską część Wileńszczyzny. Nigdzie nie wskazano jednak jej granic. Pozwoliłoby to skupić na jednym obszarze obejmującym pas od Grodna do granicy łotewskiej około 1,5 miliona Polaków i osób polskiego pochodzenia, którzy w przypadku niepodległości Litwy zostaliby podzieleni nieistniejącą w tej przestrzeni nigdy wcześniej granicą państwową (granice wewnętrzne w ZSRR miały charakter tylko administracyjny). Władze ZSRR z Michaiłem Gorbaczowem, sprzeciwiając się litewskim dążeniom niepodległościowym, wskazywały, że Litwa może być niezależna, ale w granicach sprzed II wojny światowej, a zatem bez Wileńszczyzny i Kłajpedy. Z tych też względów idea autonomii i popieranie Polaków było użyteczne politycznie dla władz ZSRR. Także koła nacjonalistyczne na Białorusi zabiegały o włączenie części lub całej Wileńszczyzny litewskiej do swojej republiki, co byłoby z punku widzenia miejscowych Polaków lepszym rozwiązaniem niż utworzenie sztucznej geograficznie i historycznie granicy państwowej dzielącej obszar etnicznie polski.