Le Marchant szybko przegrupował swoją brygadę i rzucił ją do ataku na kolejną francuską dywizję, wyraźnie zmęczoną po szybkim marszu. Ciężka dragonia zmiotła w pośpiechu formowaną pierwszą linię dywizji Breniera. W tym momencie szczęście opuściło Le Marchanta, który zginął w ataku na francuski kwadrat utworzony przez drugą linię dywizji Breniera. Ze względu na kolejność starszeństwa dowództwo nad brygadą objął po nim William Ponsonby.

Jednocześnie francuska armia straciła swego naczelnego wodza. Gdy 3 dywizja brytyjska Pakenhama szykowała się do uderzenia na wojska Thomièresa, Marmont w końcu dostrzegł grożące jego armii niebezpieczeństwo. Gdy zamierzał dosiąść konia, wybuch pocisku działowego złamał mu ramię i dwa żebra. Wkrótce ranny też został zastępca Marmonta - Bonet. Marmont został ranny w momencie, gdy jego skrzydło było nazbyt rozciągnięte, jednak będąc rannym nie był w stanie tego skorygować przed atakiem sił Wellingtona. Armia francuska do końca bitwy musiała sobie radzić bez wodza z odpowiednimi kwalifikacjami.

Do godziny 17 lewe skrzydło francuskie zostało rozgromione. Następnie dowodzona przez Cole’a 4 dywizja zaatakowała dywizję Boneta, natomiast dowodzeni przez Packa Portugalczycy uderzyli na Arapil Grande.