Wśród zabitych byli głównie cywile.

23 października na kontrolowanym przez rząd terenie doszło do protestu tysięcy mieszkańców, którzy nawoływali do zakończenia wojny. Władze odpowiedziały, że zakończenie konfliktu nie będzie łatwe, gdyż islamscy radykałowie rozszerzyli swoje partyzanckie działania. Pod koniec października rząd kontrolował sześć spośród 16 dystryktów miasta. Działania wojenne w stolicy oceniano, jako najgorsze w historii Mogadiszu.

Listopad 1 listopada w bitwie życie straciło kolejnych 21 osób. Wśród zabitych było trzech żołnierzy rządowych, a także cywile. W tym samym dniu zaprzysiężony został nowy premier Mohamed Abdullahi Mohamed.

11 listopada w dzielnicy Boondheere w walkach zginęło 12, a 25 osób odniosło rany. 18 listopada w ostrzale moździerzowym w tej samej dzielnicy poległo 21 cywilów.

28 listopada wizytę w Mogadiszu złożył prezydent Ugandy Yoweri Museveni, który wezwał społeczność międzynarodową do zapewnienia większego wsparcia dla rządu Somalii. Następnego dnia, co najmniej piętnaście osób zginęło, a dwadzieścia pięć zostało rannych po ataku islamskich bojowników na stanowiska rządowe w północnej części miasta.