Na terenie obozu znajdowała się również szubienica.

W połowie marca 1942 obóz zaatakowali radzieccy partyzanci, którym udało się zabić kilku strażników. Skłoniło to Niemców do wzmocnienia środków bezpieczeństwa. Załogę obozu zwiększono do 250 osób (Niemców i Ukraińców). Każdy z baraków otoczono ogrodzeniem z drutu kolczastego. Ponadto wzmocniono warty, sprowadzono psy strażnicze oraz utworzono dodatkowe gniazda karabinów maszynowych. Na terenie obozu zbudowano także podziemny bunkier, nad którym postawiono czołg. W bunkrze przetrzymywano więźniów skazanych na śmierć za rozmaite wykroczenia przeciw obozowemu regulaminowi.

Ogólny nadzór nad funkcjonowaniem obozu w Małym Trościeńcu sprawował SS-Obersturmbannführer Eduard Strauch, który od grudnia 1941 do końca maja 1944 pełnił funkcję komendanta niemieckiej służby bezpieczeństwa i policji bezpieczeństwa na Białorusi. Funkcję komendanta obozu pełnili natomiast m.in. SS-Obersturmführer Gerhard Maywald (od maja do października 1942) oraz SS-Unterscharführer Heinrich Eiche (od października 1942 do jesieni 1943).