Jednocześnie śledczy zaczęli analizować warunki pogodowe w dniu wypadku. Powietrze nad Syberią było bardzo zimne, temperatura otoczenia wynosiła -74 °C. Takie warunki są niebezpieczne, jeśli nie podejmuje się środków zaradczych. W ekstremalnie niskich temperaturach z paliwa lotniczego zaczyna się wydzielać parafina, jego lepkość rośnie i w efekcie przestaje płynąć. Załoga lotu 38 monitorowała temperaturę paliwa na przyrządach, nie dopuszczając do jej spadku poniżej -34 °C. Gdy odrzutowiec zbliżał się do Londynu, temperatura paliwa znacznie wzrosła. Kolejna przyczyna katastrofy została wykluczona. Komisji zaczęło brakować pomysłów, a środowisko lotnicze i media zaczęły naciskać na szybkie wyjaśnienie przyczyn wypadku.

Specjaliści z AAIB postanowili przebadać lot w najmniejszych szczegółach i wychwycić wszelkie anomalie, w tym celu zwrócili się do operatorów samolotów napędzanych silnikami Rolls-Royce o przesłanie danych do porównania. Wkrótce do siedziby Komisji w Farnborough napłynęły informacje z całego świata, mieli do przebadania dane ze 144 000 lotów. Jednocześnie duże fragmenty układu paliwowego z maszyny, która uległa katastrofie, przeniesiono do hangaru Komisji i ponownie zmontowano. Śledczy rozważali wszelkie możliwości – od błędów projektu do wad występujących w tym konkretnym samolocie.