Zostawił wówczas żonę, której nie kochał (mieli trójkę dzieci). W kolejnych latach wspierał rodzinę skromnymi datkami pochodzącymi z korepetycji i pracy w różnych żydowskich spółkach. W tym okresie Lilienblum był spostrzegany jako udręczony bohater, a cały epizod w Wiłkomierzu przekształcił się w wydarzenie medialne. W 1869 roku opublikował on swój kolejny artykuł Dodatki do Sposobów z Talmudu (hebr. Nosafot le-orḥot ha-Talmud). Przedstawił w nim propozycję umiarkowanych reform judaizmu, w celu dostosowania go do zmieniających się warunków współczesnego życia. Lilienblum wykorzystał, jako pretekst do zaproponowania reform, panującą wówczas klęskę głodu na Litwie. Z tego powodu wezwał do przynajmniej tymczasowego zawieszenia niektórych przepisów halachicznych, m.in. zakazu spożywania nasion roślin strączkowych podczas święta Pesach. Lilienblum podkreślał, że reformy te są zgodne z duchem Talmudu i zasadą jego historycznego rozwoju. Twierdził, że tak jak w przeszłości rabini musieli poszukiwać religijnych rozwiązań dostosowanych do zmieniających się czasów, tak i obecnie współczesne czasy wymuszały przeprowadzenie reform. Rabini odrzucili jego propozycje, a spór na ten temat toczył się przez półtora roku na łamach hebrajskiej prasy.