Sytuacja zaostrzyła się ponownie w poniedziałek, 29 maja, gdy o godzinie drugiej po południu grupa robotników na ulicy Pawiej rozpoznała grupę 10 handlarzy ludźmi jadących dorożką i postanowiła ich zaatakować. Przez następne kilka godzin na ulicach miasta dochodziło do strzelanin i potyczek między robotnikami i przestępcami, duże starcie miało miejsce na rogu ulic Dzikiej i Wąskiej. W tym samym czasie grupa robotników ponownie zaatakowała przybytki przy ulicy Wąski Dunaj, ścierając się z broniącymi ich sutenerami i prostytutkami.

Skutki i reakcje Straty po pogromie oszacowano na około 200 tysięcy rubli, zdemolowanych zostało około 150 lokali. W wyniku pogromu zginęło najprawdopodobniej 5 ludzi, kolejnych 10 zmarło w szpitalach w wyniku odniesionych ran. Ponad 40 osób miało zostać hospitalizowanych. Według doniesień prasowych aresztowano także 29 prostytutek oraz 65 sutenerów. Żaden z domów publicznych zniszczonych podczas pogromu nie został ponownie otwarty, sutenerzy przenieśli jednak swoją działalność na przedmieścia.