Od 1911 tańczył już więc tylko u Diagilewa (w 1911 w Duchu róży do muzyki Carla Marii von Webera i w Pietruszce Strawińskiego).
thumb|Święto wiosny w choreografii Wacława Niżyńskiego zrekonstruowanej przez Millicent Hodson, Polski Balet Narodowy, 2011|lewo|350px W 1912 zadebiutował w roli choreografa, pracując przy Popołudniu fauna Debussy’ego, które odniosło wielki sukces. W 1913 stworzył choreografie do Święta wiosny Strawińskiego i Jeux (Gier) Debussy’ego. W obu tych baletach widoczna była jego wyraźna fascynacja rytmiką Jacques’a-Dalcroza. Kompozycja taneczna Święta wiosny oburzały paryską publiczność swoją prymitywną żywiołowością i brutalnym dynamizmem. Również sama muzyka Strawińskiego była oskarżana o bolszewizm. Z kolei jego Gry powstały jako balet przyszłości. Diagilew zamówił muzykę u Debussy’ego z myślą o Niżyńskim, który przedstawił kiedyś swoją wizję baletu przyszłości – pochwałę sportu, naturalności, z rezygnacją z niektórych technik baletu klasycznego, gdzie ciało ludzkie nie ma żadnych ograniczeń. Tancerze występowali tu w strojach do tenisa autorstwa paryskiego projektanta mody, a nie kostiumografa, z rakietami tenisowymi jako rekwizytami (akcja toczy się na korcie tenisowym). W „okresie paryskim” Niżyńskiego do grona jego admiratorów należeli m.in.