W północnym New Jersey do końca wojny dochodziło do potyczek między oboma stronami.
Tło
Kiedy w kwietniu 1775 roku wybuchła wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych, oddziały brytyjskie zostały oblężone w Bostonie. Przy wysokich stratach udało się im pokonać siły „patriotów” pod Bunker Hill. Kiedy wieści o tym dotarły do Londynu, generał William Howe oraz minister kolonii George Germain, zdecydowali o konieczności przeprowadzenia „zdecydowanej akcji” przeciw Nowemu Jorkowi, przy użyciu sił rekrutowanych z imperium brytyjskiego oraz księstw niemieckich.
Jerzy Waszyngton, świeżo mianowany przez II Kongres Kontynentalny naczelnym dowódcą, podzielał przekonanie ogółu „patriotów” co do „nieskończonej ważności” Nowego Jorku. W związku z tym, nim wyruszył ku Bostonowi, rozpoczął organizowanie kompanii wojskowych w okolicy miasta. W styczniu 1776 roku Waszyngton rozkazał generałowi Charlesowi Lee zmustrowanie oddziałów i zajęcie się obroną Nowego Jorku. Lee zdołał umocnić pozycje obronne miasta, nim pod koniec marca 1776 roku dotarły doń wiadomości, iż brytyjska armia opuściła Boston zagrożona przez ufortyfikowane pozycje na wzgórzach Dorchester Heights.