twierdził wszakże, iż „należy próbować, jednocześnie nie ustając w rozwiązaniach siłowych”. Możliwości działania Howe’ów były ograniczone do „ogólnych i specjalnych aktów łaski” oraz „naradzania się z każdym z podmiotów Jego Królewskiej Mości”. 14 lipca, w myśl powyższych praw, admirał Howe posłał list do „Jerzego Waszyngtona, Esquire'a”Esquire to w terminologii anglosaskiej tytuł grzecznościowy; w Ameryce używany jest głównie przez prawników.. Adiutant tego ostatniego uprzejmie poinformował posłańca, iż nie ma w armii nikogo z takim tytułem. Admirał był mocno rozgniewany odmową. Drugi list, adresowany do „Jerzego Waszyngtona, Esq., itd.”, również został odrzucony, jednak posłańcowi polecono przekazać, iż Waszyngton przyjmie adiutanta Howe’a. Bezowocne spotkanie odbyło się 20 lipca; w jego trakcie Waszyngton zaznaczył, iż plenipotencje braci Howe’ów nie mają zastosowania, jako że rebelianci nie zrobili niczego wymagającego amnestii.