Może on mieć postać grzywny bądź pozbawienia zasiłku chorobowego. Zdarzają się też sytuacje, w których wystarczające okazuje się samo odosobnienie pacjenta (kwarantanna), bez przymusu leczniczego.
Głównym powodem takiego postępowania pozostaje dobro społeczeństwa, jakkolwiek często nie pozostaje ono w sprzeczności z dobrem samego chorego. Uzasadnia ono w takich wypadkach działanie z częściowym naruszeniem autonomii pacjenta. Dlatego, skoro interesy społeczeństwa może zabezpieczyć samo odizolowanie pacjenta, nie narusza się jego autonomii jeszcze bardziej, lecząc go przymusowo bądź też nakłania się go do wyrażenia zgody z użyciem przymusu pośredniego. Rolą lekarza nie jest wtedy analizowanie pobudek wyrażonej zgody, choćby wyrażonej z powodu chęci uniknięcia tego przymusu, ale leczenie zgodnie z nią.
Nieco inaczej przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o pacjentów cierpiących na choroby zakaźne. W przypadku tak zwanych obowiązkowych szczepień ochronnych obowiązuje pośredni przymus profilaktyczny. Jednakże w przypadku osoby cierpiącej na chorobę uznaną za szczególnie niebezpieczną można już zastosować przymus bezpośredni, zarówno w przypadku szczepienia, jak i leczenia. Dopuszcza go Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Jej art. 36 ust.