Na wieść, że „Góra” nadal prowadzi walkę, z sowieckich brygad uciekło w ciągu kilku miesięcy od 75 do 150 uprowadzonych żołnierzy AK. Do oddziału wciąż napływali także nowi ochotnicy. O ile w połowie stycznia 1944 pod komendą „Góry” znajdowało się 106 żołnierzy, o tyle na początku lutego było ich 157, a w kwietniu liczba partyzantów wzrosła do 446. Oddział „Góry” został wkrótce przekształcony w Zgrupowanie Stołpeckie AK. W jego składzie znalazł się batalion piechoty, dywizjon kawalerii, szwadron ckm oraz rozbudowane służby tyłowe.
W Puszczy Nalibockiej wybuchła tymczasem regularna polsko-sowiecka wojna partyzancka, która rozlała się szybko na całą Nowogródczyznę. Oddziały „Dubowa” podejmowały próby zniszczenia Zgrupowania Stołpeckiego, a jednocześnie bezwzględnie terroryzowały polską ludność cywilną. Mordowano rodziny polskich partyzantów oraz osoby podejrzewane o współpracę z Armią Krajową. Z powodu wyraźnej dysproporcji sił oraz jednoznacznych rozkazów komendy Okręgu Nowogródzkiego zgrupowanie „Góry” przyjęło w tym konflikcie postawę defensywną, koncentrując się na samoobronie, utrzymaniu swojej obecności w terenie oraz ochronie polskiej ludności przed terrorem sowieckiej partyzantki. Później, w miarę możliwości, urządzano zasadzki na oddziały sowieckie lub urządzano wypady na terytorium nieprzyjaciela.