Piechota zakwaterowała na plebanii kościoła św. Piotra i Pawła, przy którego dwumetrowym ogrodzeniu przygotowano cztery prowizoryczne bunkry.
Komendę nad polskim garnizonem objął plut. z cenzusem Józef Zujewski ps. „Mak”, który pełnił jednocześnie funkcję dowódcy 1 kompanii. W oparciu o nowo utworzony punkt oporu objął on akcją patrolową szeroki pas terenu, urządzając liczne wypady i zasadzki przeciw sowieckim oddziałom operującym we wschodniej części Puszczy Nalibockiej. Prawdopodobnie działalność „Maka” do tego stopnia dała się we znaki iwienieckiemu zgrupowaniu partyzanckiemu, że płk „Dubow” postanowił za wszelką cenę zlikwidować garnizon Kamienia.
Do udziału w ataku wyznaczono Brygadę Partyzancką im. Stalina, którą dowodził płk Paweł I. Gulewicz, oraz oddział mjr. Szestakowa z Brygady Specjalnego Przeznaczenia NKGB ZSRR. Łącznie liczyły one co najmniej 700-800 partyzantów uzbrojonych w jedno działo, jeden moździerz, 29 rkm oraz kilkaset pistoletów maszynowych i karabinów. Niektóre polskie źródła szacowały liczbę atakujących nawet na tysiąc lub dwa tysiące. Uderzenie zostało przygotowane bardzo starannie i poprzedziło go dokładne rozpoznanie polskich pozycji.