19 marca 1944 niemieccy naziści zaczęli realizować plan Adolfa Eichmanna dotyczący realizacji „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, co miało swe skutki także w społeczności żydowskiej Satu Mare. 27 kwietnia ogłosili oni, że mieszkańcy tej miejscowości mają trzy dni na przeniesienie się do getta, co spowodowało kolejne próby ratowania Teitelbauma przez jego zwolenników. Chciano przenieść go do miejscowości Kluż-Napoka. Jedną z prób ratunku, która miała miejsce 3 maja 1944, było przekupienie oficera i przewiezienie rabina razem z najbliższymi karetką pogotowia do granicy rumuńskiej. Plan się nie powiódł, gdyż karetka została zatrzymana przez węgierskie władze, a jej pasażerowie wysłani do getta. Niedługo po osadzeniu rabina w getcie rozpoczęły się z niego transporty do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
Fulop von Freundinger, przewodniczący społeczności żydowskiej w Budapeszcie, przekupił oficera SS Dietera Wislicenego, dzięki czemu z getta uwolniono 80 rabinów, w tym Teitelbauma oraz czołowych działaczy. Dzięki łapówce Freundingera wszyscy z nich pojawili się na liście pasażerów tzw. pociągu Kastnera wyruszającego 30 czerwca 1944 z Węgier do Szwajcarii.