Samoloty cieszyły się uznaniem wśród swoich załóg, które nadały maszynie przydomek Bombi. W eksploatacji wyszły pewne wady samolotu. Do wad zaliczano zbyt wysoko wysuniętą z kadłuba wieżyczkę obrotową górnego stanowiska strzeleckiego. Podczas lotu jej wysoka sylwetka zaburzała sterowność kierunkową samolotu. Mechanicy wojskowi na niektórych maszynach zmodyfikowali ją w ten sposób, że można ją było w części wsunąć głębiej w kadłub podczas lotu. Lecz główną bolączką było jednak zbyt słabe podwozie. Dochodziło z tego powodu do uszkodzenia goleni podwozia podczas startu i lądowania. 21 grudnia 1936 roku rozbiła się maszyna numer 207, w jej szczątkach zginął mechanik pokładowy. Była to jedyna ofiara śmiertelna związana z eksploatacją samolotu. Reszta załogi, dwóch pilotów, dwóch obserwatorów i radiooperator, zdołała bezpiecznie wylądować na spadochronach. 12 stycznia 1937 roku kolejny raz doszło do awarii podwozia samolotu. 1 marca tego samego roku uziemiono całą ich flotę. Po dokonaniu prowizorycznych napraw, wszystkie znajdujące się w służbie samoloty przeniesiono do Grupy Obserwacyjnej i Bombowej (Grupo de Observación y Bombardeo) w składzie 1. Pułku Lotniczego. 5 czerwca 1937 roku podczas podchodzenia do lądowania kraksie uległ prototyp samolotu. Maszyna uległa zniszczeniu, ale załoga wyszła z katastrofy bez większych obrażeń.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — FMA Ae.M.B.1/2 · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.