W Wołowie Niemcy zwolnili trzech nieletnich chłopców z Huciska, a pozostałych 34 aresztantów zabrali do więzienia w Radomiu.
1 kwietnia Niemcy podjęli kolejną próbę rozbicia oddziału „Hubala”. W czasie walk prowadzonych w rejonie Szałasu polscy żołnierze zdołali jednak odeprzeć atak i oderwać się od przeciwnika. Tego samego dnia w jednym z osiedli Szałasu, zwanym Komornikami, Niemcy aresztowali wszystkich napotkanych mężczyzn, tj. 28 osób (1 kwietnia). Oddziały przeprowadzające obławę rozstrzelały także dwóch mężczyzn w Suchedniowie.
Tymczasem „Hubal” skierował swój oddział na wschód, zamierzając przedrzeć się w Góry Świętokrzyskie. Próba przekroczenia szosy Skarżysko-Kamienna – Kielce zakończyła się jednak niepowodzeniem. W tej sytuacji major zawrócił na zachód, dzieląc jednocześnie swój oddział na dwie części. W nocy z 1 na 2 kwietnia pododdział kawalerii z „Hubalem” na czele przebił się przez pozycje 8. pułku SS-Totenkopfverbände rozłożone wzdłuż szosy między Odrowążem a Samsonowem. Następnie kawalerzyści ukrywali się przez cały dzień w gęstym zagajniku, a po zapadnięciu zmroku wyruszyli w kierunku Podchyby, gdzie niepostrzeżenie przekroczyli zewnętrzny pierścień niemieckiej blokady. Niemieckiego kordonu nie zdołał natomiast sforsować pododdział piechoty. Dowodzący nim ppor. Marek Szymański ps.