Przy zbieraniu materiału językowego czerpanego z mowy potocznej Linde korzystał również z pomocy współpracownika, którego wymienia we wstępie do pierwszego tomu. Słownictwo używane w warszawskich warsztatach rzemieślniczych zebrał prof. Antoni Magier: „(...) stąd imię jego często jest cytowane pod słowami rzemieślniczemi lub kunsztownemi”.
Ponieważ Linde nie w pełni władał polszczyzną literacką, pewne informacje o charakterze normatywnym zostały wprowadzone przez korektorów. Korekty dokonywali zaprzyjaźnieni z autorem: rektor konwiktu pijarskiego Kajetan Kamieński oraz Konstanty Wolski profesor Liceum Warszawskiego. Poprawki te często związane były z uzupełnianiem słownika o nowe treści, o czym wspomina sam autor we wstępie, że „niejednym wyrazem, znaczeniem, lub też i przykładem zbiór ten zbogacili”. Podobną rolę spełnił prefekt drukarni pijarskiej w Warszawie ksiądz Szymon Bielski przygotowujący materiał do druku.
Finansowanie, prenumerata oraz druk thumb|240px|XIX wieczny drzeworyt z wizerunkiem Lindego oraz złotego medalu przyznanego mu za słownik przez namiestnika Królestwa Polskiego gen.