Podczas rozpoznania celu kluczową rolę odegrał Władysław Dehnel – Polak zatrudniony w Arbeitsamcie, a zarazem członek Szarych Szeregów i Armii Krajowej.
Polski plan przewidywał, że akcja likwidacyjna zostanie przeprowadzona w gmachu Arbeitsamtu przy ul. Długiej 38/40. Wyrok na Hoffmannie mieli wykonać dwaj żołnierze patrolu bródnowskiego: Mieczysław Weitzkorn ps. „Lwowicz” i Tadeusz Roguski ps. „Bystry”. W tym samym czasie drugi patrol, w którego skład wchodzili Franciszek Dudziński oraz żołnierz nieznanego nazwiska, mieli zastrzelić urzędującego w tym samym gmachu zastępcę Hoffmanna, Adama Schmitza. Osłonę wykonawców zapewniała grupa ubezpieczająca, którą dowodził osobiście dowódca oddziału „DB-22” ppor. Jerzy Tęsiorowski ps. Zawada. Miała ona zostać rozmieszczona na ul. Długiej. Wewnątrz gmachu z wykonawcami miał współpracować wspomniany Władysław Dehnel.
Według relacji „Zawady” w akcji uczestniczyło łącznie dwunastu żołnierzy AK.
Przebieg Akcja miała się rozpocząć 9 kwietnia o godzinie 11:00. Okazało się jednak, że w tym czasie w pałacu „Pod Czterema Wiatrami” pojawili się funkcjonariusze Gestapo, którzy aresztowali polską pracownicę.