mały|Widok Tatr z Prehyby Schronisko PTTK na Przehybie (Prehybie) – górskie schronisko turystyczne położone w Beskidzie Sądeckim, w Paśmie Radziejowej, na wysokości 1138 m n.p.m. Do obiektu można dotrzeć szlakiem turystycznym lub asfaltową drogą.

Historia schroniska Budowa Proces powstania schroniska na Prehybie był długi i wielokrotnie przerywany. Od pierwszych planów do realizacji minęły prawie trzy dekady, a inicjatywa kilkakrotnie stawała pod znakiem zapytania. Budowę utrudniały rozmaite przeszkody — od problemów organizacyjnych po czynniki niezależne od inwestorów.

Początki Idea budowy schroniska na Prehybie pojawiła się już w pierwszych latach działalności Towarzystwa Turystycznego „Beskid” w Nowym Sączu, który w 1907 roku przyłączył się do Towarzystwa Tatrzańskiego jako nowosądecki Oddział „Beskid”. Oficjalny wniosek w tej sprawie podczas zebrania zarządu Oddziału z 3 lipca 1908 r. złożył Kazimierz Sosnowski, jego ówczesny sekretarz. Rozważano wówczas wykupienie z majątku dóbr rytrzańskich i przeniesienie na Prehybę niewykończonego schroniska stojącego na Polanie Koniecznej, na co jednak Oddział nie miał funduszy. W oczekiwaniu na zebranie odpowiednich środków finansowych postanowiono od 1910 roku odkładać corocznie na cel budowy schroniska po 50 koron. Nie później niż wiosną 1912 roku wytypowano odpowiednią lokalizację – w pobliżu źródła, z rozległym widokiem. W czerwcu 1912 roku odbyła się pierwsza oficjalna wizja lokalna, jednak do zakupu wybranej parceli (położonej pół godziny poniżej szczytu, po stronie południowej) wówczas nie doszło z uwagi na trudności stawiane przez gminę Szlachtowa. W 1913 roku Sosnowski na łamach Pamiętnika Towarzystwa Tatrzańskiego postulował budowę schroniska na Prehybie jako ważnego czynnika dla popularyzacji turystyki górskiej na tym terenie. Rok później Oddział informował o odłożeniu budowy do czasu wzrostu popularności Beskidu Sądeckiego wśród wędrowców. Dalsze prace przerwał wybuch I wojny światowej – działania zbrojne, zastój ruchu turystycznego oraz zniszczenie utrzymywanych przez Oddział „Beskid” szlaków spowodowały znaczne uszczuplenie majątku organizacji.

Wznowienie inicjatywy i lata przygotowań Do idei powrócono po wojnie. W 1919 roku na wniosek przedstawiciela „Beskidu” Wydział (zarząd) Towarzystwa Tatrzańskiego zadeklarował wsparcie dla przyszłej budowy na Prehybie. Następnie w 1923 roku Sosnowski na łamach Przeglądu Sportowego zaprezentował ideę wytyczenia szlaku głównego z siecią położonych na nim schronisk, wśród których ponownie wymienił obiekt na Prehybie. Artykuł ten przedrukowano następnie w „Wierchach”, roczniku PTT. Jednocześnie zarząd „Beskidu” początkowo nie traktował tej lokalizacji priorytetowo, uznając, że ważniejsze jest zapewnienie turystom noclegów w Szczawnicy i Krynicy.

Formalne działania zmierzające do wzniesienia obiektu na Prehybie rozpoczęto w 1927 roku. Sprawa została poruszona na zebraniu Oddziału PTT w Nowym Sączu, a także podczas posiedzeń Komisji Międzyoddziałowej w Rabce oraz rok później w Krynicy. Podczas ostatniego z nich utworzono specjalną komisję ds. budowy, uzyskano obietnicę dotacji z Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego (PUWFiPW), a także zaapelowano o wsparcie finansowe do Oddziału Łódzkiego. Prace przygotowawcze prowadzone były wspólnymi siłami oddziałów Nowosądeckiego, Tarnowskiego, Bocheńskiego, a później również Krakowskiego. W latach 1930–1933 subwencji na ten cel udzielał również Oddział Kielecki, w 1936 roku – Szczawnicki, a w 1938 roku – Warszawski. Zgodnie z początkowymi założeniami budowa schroniska miała zostać ukończona przed upływem 1931 roku.

Równolegle od 1930 roku prowadzono intensywne działania terenowe w poszukiwaniu odpowiedniej działki oraz długotrwałe pertraktacje z właścicielami gruntu. Położona na południe od szczytu Hala Prehyba, stanowiąca najdogodniejszą lokalizację dla schroniska, była wówczas własnością zamieszkałej przez Rusinów gminy Szlachtowa. Jej władze były wyraźnie niechętne polskiej organizacji turystycznej. Gmina Szlachtowa odmówiła sprzedaży wytypowanej jednomorgowej parceli, oferując w zamian jej wydzierżawienie za zaporową zdaniem Oddziału cenę 600 zł rocznie. W konsekwencji „Beskid” usiłował zakupić przylegającą do hali działkę leśną o powierzchni 1/2 morgi celem jej wymiany z gminą, jednak na transakcję tę nie zgodził się jej właściciel – skonfliktowany z Oddziałem hr. Adam Stadnicki z Nawojowej. W 1931 roku zaczęto rozważać inne lokalizacje schroniska, jednak na wytypowanych parcelach na północ od szczytu stanowiących własność państwa nie odnaleziono niezbędnego źródła wody. Oczekiwanego efektu nie przyniosły także wiercenia w skale prowadzone w 1931 i 1932 roku.

Wobec fiaska negocjacji rozważano budowę schroniska na oddalonej o kilka kilometrów przełęczy Obidza, prowadząc w tym celu rozmowy z gminą Piwniczna. Przeniesieniu inwestycji na Obidzę, poza przebieg szlaku głównego, sprzeciwiała się przy tym Komisja Zachodniobeskidzka PTT.

W kolejnych latach nadal bezskutecznie usiłowano znaleźć dogodną działkę – zarówno na gruntach gminy Szlachtowa, jak i na terenach prywatnych należących do hr. Stadnickiego. W sierpniu 1935 roku w wizji lokalnej na Prehybie udział wzięli wszyscy członkowie rady gromadzkiej Szlachtowej, jednak propozycja sprzedaży fragmentu hali została ponownie odrzucona zdecydowaną większością głosów. Po tych wydarzeniach Oddział „Beskid” zerwał rokowania z gromadą Szlachtowa, skupiając się na negocjacjach z hr. Stadnickim. Jeszcze w lutym 1936 roku rozmowy z ziemianinem także zdawały się zmierzać donikąd, gdyż hr. Stadnicki odmawiał sprzedaży parceli we wskazanej przez PTT lokalizacji.

Niemniej w marcu 1936 roku dzięki współpracy nowo wybranego członka zarządu Oddziału Władysława Rzepeckiego oraz zarządcy dóbr rodziny Stadnickich inż. Leona Kociołka zdołano dojść do porozumienia. Hr. Stadnicki wyraził zgodę na zbycie odpowiedniej parceli, na której jednak nie było wody. Gdy tylko odwierty na działce natrafiły w czerwcu na wydajne źródła, transakcję sfinalizowano. Decyzję o zakupie działki i rozpoczęciu budowy podjęto 12 lipca 1936 r., podczas dwunastej już wizji lokalnej na Prehybie. Decyzja ta zyskała aprobatę zarządu Oddziału już trzy dni później. Była to działka z widokiem na Tatry, położona przy zachodnim skraju Hali Prehybki, kilkanaście metrów poniżej szczytu Małej Prehyby i jednocześnie 50 metrów powyżej odkrytego źródła.

Budowa i prowizoryczne uruchomienie mały|Budowa pierwszego schroniska (1937) Niemal natychmiast zarządzono jednak wycinkę drzew, ocembrowano studnię i wybudowano barak dla dozorcy. W sierpniu 1936 roku obok izby dla dozorcy wzniesiono prowizoryczne pomieszczenie oferujące bufet oraz 16 noclegów na pryczach. Prace przy głównym budynku rozpoczęto na początku września, przygotowano wykopy pod fundamenty, jednak dalsze działania trzeba było przerwać jeszcze w tym samym miesiącu z uwagi na wczesne opady śniegu. Dodatkowym utrudnieniem były działania gminy Szlachtowa, która sprzeciwiając się zwózce materiałów, posunęła się do zamknięcia jedynej drogi na Prehybę. Władze gminy żądały następnie wygórowanej opłaty za korzystanie z drogi, co przez pewien czas skutkowało potajemnym, nocnym transportem materiałów.

Właściwe prace budowlane rozpoczęto 2 lipca 1937 r. Budynek zaprojektował Kazimierz Kulczyński z Krakowa. Zmodyfikowane w międzyczasie plany zakładały możliwość późniejszej nadbudowy schroniska o kolejne piętra – w razie zebrania w przyszłości odpowiednich funduszy. Prace posuwały się do przodu, szczególnie dzięki ofiarności szczawnickiego cieśli Gacka. Uroczystość zatknięcia wiechy odbyła się już w sierpniu. Do końca roku udało się ukończyć surowy stan 3/5 budynku i nakryć go dachem. Na zimę 1937/1938 prowizorycznie uruchomiono kuchnię, mieszkanie zarządcy, jedną salę sypialno-jadalną (przyszłą świetlicę) oraz pokój sypialny, co dało łącznie 38 miejsc noclegowych. Czyniono starania o połączenie telefoniczne ze Szlachtową. Schronisko zostało udostępnione turystom w listopadzie 1937 roku. Jego pierwszym dzierżawcą został góral ze Szczawnicy, Walenty Symela, wcześniejszy dozorca.

Mimo uruchomienia obiektu, Oddział posiadał związane z jego budową nieuregulowane zobowiązania w wysokości ok. 9 tys. zł. Z uwagi na wyczerpanie środków finansowych oraz nieuzyskanie subwencji państwowych prace wykończeniowe kontynuowano jeszcze w 1938 roku: zbudowano trzy piece, schody wewnętrzne, wykonano tynki, podłogi i oszalowania, zamontowano rynny i piorunochron oraz oszklono wszystkie okna. Łączny koszt budowy schroniska wyniósł ok. 40 tys. zł, przy czym ponad 70% stanowiły środki PTT (Oddziału „Beskid”, Zarządu Głównego i wspomagających oddziałów).

W tym samym roku nowo budowanemu schronisku nadano imię prof. Kazimierza Sosnowskiego, w uznaniu jego wieloletnich zasług dla rozwoju turystyki w Beskidach Zachodnich i popularyzacji idei zagospodarowania rejonu Radziejowej. Początkową decyzję Oddziału z 18 stycznia przez aklamację zatwierdził 7 maja 1938 r. Walny Zjazdu Delegatów PTT w Żywcu.

W 1939 roku w schronisku nocować mogły 52 osoby na łóżkach i kolejne 52 osoby na siennikach.

Okupacja Mimo że ruch turystyczny po wybuchu wojny niemal w tym rejonie całkowicie zamarł, przez dwa lata schronisko prowadził niezmiennie Walenty Symela z żoną. „Beskid” został rozwiązany, a jego majątek skonfiskowany. Obiekt funkcjonował pod nadzorem niemieckich władz okupacyjnych. Formalnym powiernikiem został Aleksander Bittner, pochodzący ze Starego Sącza miłośnik gór i dawny kolega Juliana Zubka, majora Armii Krajowej. Mimo swojej oficjalnej roli Bittner zachowywał lojalność wobec środowiska polskiego i wspierał działalność kurierską oraz konspiracyjną. Po jego samobójczej śmierci zarząd nad schroniskiem objął Volksdeutscher Jorman – leśniczy z Gabonia.

Codzienną opiekę nad budynkiem sprawowali wówczas m.in. rodzeństwo Aleksandra i Bolesław Żabeccy ze Starego Sącza, zaprzysiężeni członkowie Armii Krajowej. Pod ich zarządem schronisko znów zaczęło przyjmować gości, wśród których znajdowali się nie tylko turyści, ale także przedstawiciele lokalnego ruchu oporu. Obiekt pozostawał bez gospodarza od października 1943 r. i odtąd stale służył partyzantom polskim, radzieckim i łemkowskim. Budynek wykorzystywano m.in. jako zaplecze dla kursów podoficerskich organizowanych przez Inspektorat Nowosądecki AK (zakamuflowane jako wycieczki turystyczne; Przehybska Leśna Podhorążówka) oraz miejsce odpoczynku dla leśnych oddziałów partyzanckich.

Pod koniec 1944 roku, w ramach zakrojonej na szeroką skalę akcji przeciwpartyzanckiej, Niemcy najpierw w listopadzie ostrzelali schronisko z działka przeciwlotniczego w Szlachtowej, a w grudniu oddział Wehrmachtu spalił resztki zabudowań.

W Polsce Ludowej mały|Schronisko przed pożarem (1988) Po zakończeniu wojny ruch turystyczny w Beskidzie Sądeckim szybko zaczął się odradzać, a Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Nowym Sączu (od 1950 roku Oddział PTTK „Beskid”) intensywnie zabiegał o przywrócenie schroniska na Prehybie. Jego prezes Feliks Rapf w marcu 1948 roku zgłosił potrzebę odbudowy. Choć brakowało środków, już w 1953 roku dzięki pracy społecznej udało się wznieść tymczasowy schron, zwany dziś „Betlejemką” (otwarcie 19 lipca 1953 r.). Mógł on pomieścić około 16 osób, lecz podczas zlotów i rajdów liczba nocujących znacznie przekraczała tę wartość. Materiały budowlane wnoszono wówczas na plecach, a gonty przygotowywano na miejscu.

W 1954 roku rozpoczęto budowę pełnoprawnego schroniska. Nowy obiekt, wykonany z kamienia, z drewnianą więźbą i gontowym dachem, oddano do użytku 23 sierpnia 1958 roku. Był nowoczesny jak na ówczesne warunki – miał centralne ogrzewanie, ciepłą wodę, oświetlenie i telefon. Rok później na jego ścianie zawisła tablica upamiętniająca poległych partyzantów. Schronisko przez wiele lat zaopatrywano towarowym wyciągiem linowym z Gabonia.